Szanowni Państwo! Przypominamy, że Naczelna Dyrekcja Archiwów Państwowych zainicjowała akcję, której celem jest gromadzenie i przekazywanie do archiwów państwowych w Polsce materiałów dokumentujących trwającą pandemię wywołaną koronawirusem. Podstawowe informacje o przedsięwzięciu opublikowaliśmy w poście z 29 kwietnia 2020 r.

Od końca kwietnia br. staramy się zapewnić Państwu możliwości przekazywania nam odpowiednich materiałów. Przed wejściem do Archiwum stoi skrzynka podpisana ,,Archiwum Pandemii A. D. 2020″, do której można wrzucać materiały w formie tradycyjnej, a w formie elektronicznej prosimy je przesyłać na adres e-mail: archiwumpandemii@lublin.ap.gov.pl

Pandemia, która wybuchła w bieżącym roku ma swoje różne oblicza. Jednym z nich są kolejki przed sklepami. Bardziej dojrzali darczyńcy i użytkownicy zasobu APL znają je dobrze z lat 80. XX w., choć wtedy powstawały z innych powodów, niż obecnie. Młodsi mogą ,,zasmakować” ich specyfiki ze względu na konieczność zachowania odstępu pomiędzy kupującymi, sprzyjającego ograniczeniu przenoszenia wirusa.

W związku z powyższym, chcielibyśmy zaproponować Państwu formę aktywizującej zabawy, czy wręcz współzawodnictwa, polegających na przekazaniu do naszego Archiwum materiałów dokumentujących owe pandemiczne kolejki. Interesują nas zarówno ogłoszenia informacyjne wywieszane w witrynach sklepów w tej sprawie (również w sprawie specjalnych godzin do robienia zakupów przez wyznaczone grupy osób), jak też dokumentacja fotograficzna i audiowizualna ukazująca ,,ogonki” do sklepów i sytuacje, które były ich udziałem. Najlepsze materiały (te tradycyjne w formie skanów) zostaną opublikowane na naszym face booku.

Zapraszamy do udziału w tej tematycznej części akcji, wspierania Archiwum Państwowego w Lublinie w tworzeniu ,,Archiwum Pandemii A.D. 2020″ i szerszego zapoznania się z jej ideą (14. min audycji) oraz założeniami (audycja Informator kulturalny z 7.05.2020 r.).

Wkrótce kolejne informacje o akcji, a w oczekiwaniu na nie, zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć autorstwa naszego niestrudzonego fotografa-dokumentalisty Marka Krzykały.